O nas
Zacznijmy od tego, że jesteśmy trochę nietypowi. I całkiem dobrze nam z tym. 😉
Jesteśmy Bartek i Martyna. Niewidome małżeństwo, które pewnego dnia postanowiło zamieszkać nad morzem, stworzyć własne miejsce i zrobić je dokładnie po swojemu.
Tak powstawało Bez Spiny.
To gabinet fizjoterapii i masażu, ale przede wszystkim miejsce, w którym chcieliśmy połączyć to, co umiemy, z tym, co jest dla nas naprawdę ważne: uważnością na drugiego człowieka, poczuciem bezpieczeństwa, dostępnością i zwyczajną ludzką życzliwością.
Nie jesteś dla nas kolejnym numerkiem za marmurową ladą. Nie wierzymy, że człowiek zaczyna się i kończy na miejscu, które akurat boli. To ważne, że boli, gdzie i jak. Ale to nie wszystko. Jesteśmy tak cudnym, ale i złożonym organizmem, że czasem ból biodra może być powiązany ze stawem żuchwowy-skroniowym. To wszystko zależy, jak mówią klasycy. 😎

Nie widzimy Cię, ale nie widzimy też w tym przeszkód. Rozpoznajemy naszych pacjentów po plecach. 😊
Za Bez Spiny stoi trochę zwariowany duet. Jesteśmy razem na dobre i na złe – w życiu, w gabinecie i w podróżach.
W naszej spółce z o.o. są jeszcze dwa psy przewodniki. 🐕🐕 W domu mamy też trzy koty, które – jak to koty – właściwie same decidedowały, że z nami zamieszkają. 🐈
Lubimy podróże, planszówki i RPG. Mamy sporo pasji, które niekoniecznie mają cokolwiek wspólnego z fizjoterapią.

Martyna, z zawodu prawniczka, jest tak naprawdę artystyczną duszą. Robi sery, piecze chleby, tworzy biżuterię i świece.
Bartosz jest totalnie zakręcony na punkcie motoryzacji. Chciał zostać prawnikiem, a skończył jako fizjoterapeuta… i mąż prawniczki. 😅
A skąd właściwie fizjoterapia?
Szczerze? Przez zakochanie! 😂
Po gimnazjum w Laskach ówczesna dziewczyna Bartosza poszła do technikum masażu. No to on – zakochany – poszedł za nią. Początkowo nie bardzo przekonany, czy to coś dla niego.
Masaż jednak szybko skradł mu serce. Pomaganie ludziom i ulga, którą może im przynieść, wciągnęły go na dobre. Fizjoterapia była naturalnym krokiem dalej.
Po ponad 10 latach pracy postanowiliśmy zrobić to po swojemu. I tak powstało Bez Spiny w Bolszewie.
Jak pracujemy?
U nas każdy pacjent jest najlepszym gościem.
Zdejmujemy z ciała wszystko to, co trudne. Mniej lub bardziej skomplikowane.
Długa praca przed komputerem, skutki energicznej zabawy z dzieckiem i stresy po gwałtownym powrocie z urlopu. A przecież rutyna bywa frustrująca.
Pozwalamy na chwilę wywietrzyć głowę i dbamy o Ciebie dokładnie tak, jak sami chcielibyśmy być zaopiekowani. 🌸
Nie wierzymy w gotowe schematy. Każde ciało, każda historia i każdy człowiek są inne.
Bo wierzymy, że dobra terapia zaczyna się od uważności na człowieka.
A teraz konkrety. Bo dyplomy też mamy. 😉
Za całą tą historią, psami, kotami, planszówkami i naszym zamiłowaniem do robienia rzeczy po swojemu stoi bardzo konkretna wiedza i doświadczenie.
Bartosz jest magistrem fizjoterapii, posiada prawo wykonywania zawodu fizjoterapeuty (PWZ) i ma ponad 10 lat doświadczenia zawodowego.
Swoją wiedzę regularnie rozwija podczas szkoleń i kursów, a w pracy korzysta między innymi z terapii manualnej, terapii powięziowej, rehabilitacji, pinopresury i masażu leczniczego.
Tutaj chcemy pokazać Ci także nasze dyplomy, certyfikaty i kwalifikacje – żebyś wiedział_a, że za naszym „Bez Spiny” stoi nie tylko atmosfera, ale również solidny warsztat.





